3 miesiące później
Nie radzę sobie. Z każdym dniem jest gorzej. Najlepszy mąż nie jest tam, gdzie powinien być. Wracam do pustego mieszkania, ale mimo uśmiechu naszego małego Smerfa, czuję pustkę, choć jednocześnie tylko ten mały uśmiech sprawia, że rano wstaję z łóżka... Dlaczego innym się układa? Dlaczego są szczęśliwi? Przecież to MY mieliśy idealny plan. Idealny plan, który szlag trafił. TO już 3 miesiące. :(